Tegoroczne ferie zimowe na długo zostaną w naszej pamięci. Ciężkie treningi judo na macie nie przeszkodziły nam w nauce i doskonaleniu jazdy na nartach oraz desce snowboardowej. Szczególną popularnością cieszyły się rozgrywki piłki nożnej i rugby na śniegu. Wysoki poziom techniczny gry reprezentowały nasze dziewczyny: Milena, Gabrysia, Patrycja, Olga i trenerka Asia. Królem strzelców został nie ruszający się spod bramki przeciwnika (leniwy trochę) trener Hovhannes Yazichyan. Osoby znajdujące się na stoku z podziwem spoglądały na naszych zawodników, którzy z trudem podbiegali pod górę podczas treningu interwałowego. Uczestnicy zgrupowania mieli również okazję zaprezentować swoje pływackie umiejętności i wysportowane sylwetki w Aquaparku w Zakopanem. Jak co roku nie zabrakło także treningów dla zawodników wyróżniających się nadpobudliwością po ciszy. W nagrodę chłopcy z pokoju nr 9 (w składzie: Rafał Sabanty, Robert Gilarski, Konrad Petrasiński, Marcin Garczyński, Adam Wilmowski i Damian Dziąg) pod bacznym okiem trenera Macieja Adamczewskiego wykonywali ulubione ćwiczenia gimnastyczne jumping i pompki na śniegu. Tradycją obozu stał się Turniej na PES-a w Piłce Nożnej. Tegorocznym zwycięzcą został Mateusz Jarnutowski (Liverpool), który w finale pokonał grającego Arsenalem Roberta Gilarskiego.
Nasz trener Maciej Adamczewski podczas pobytu w Murzasichlu, w ciężkich warunkach atmosferycznych przebiegł łącznie 70 km. Dużym zainteresowaniem wśród zawodników i miejscowych kibiców cieszył się bieg finałowy na 3 km. Do ostatnich metrów przed metą nie było wiadomo, który z dwóch faworytów wygra wyścig. 15-letni Adam Wilmowski pokonał trenera Macieja Adamczewskiego z łącznym czasem 15,05. Wśród wielu kibiców znalazła się mocno dopingująca P. Krysia z Poronina, która powiedziała: ano ten chłopak biega jak mój narowisty rumak; a P. Zenon (turysta z Krakowa) wyraził olbrzymie zdumienie widząc jak wyprzedzają nasi zawodnicy jego JEEP GRAND CHEROKEE. Następnego dnia na szybie rozczarowanego właściciela pojazdu ukazało się ogłoszenie "sprzedam okazyjnie" Ostatnią atrakcją naszego pobytu w górach była wycieczka na Krupówki do Zakopanego, skąd przywieźliśmy oscypki, ciupagi i ciepłe skarpety.
zobacz galerie
|